Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Krzysztof MrozekWP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Krzysztof Mrozek

Żużel. Prezes Mrozek musi popsuć rynek i ustrzelić grubego zwierza. Wciąż ma na to szansę

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
PGG ROW po awansie musi się wzmocnić, w innym razie przygoda z PGE Ekstraligą potrwa rok. Marian Maślanka, były prezes Włókniarza mówi, że prezes beniaminka musi czymś zaskoczyć, kupić lidera, mocnego Polaka i juniora.

Co musiałby zrobić prezes PGG ROW RybnikKrzysztof Mrozek, żeby wprawić w szok żużlowe środowisko i dać drużynie nadzieję na utrzymanie? - Karkołomne pytanie - stwierdza Marian Maślanka, wieloletni prezes Włókniarz Częstochowa. - Powiedziałbym, że musi wziąć Bartosza Zmarzlika, ale to się nie uda. Jakiegoś grubego zwierza musi jednak ustrzelić, bo ROW potrzebuje lidera, za którym pójdzie cały zespół.

Prezes PGG ROW-u powiedział nam, że w 99 procentach ma zapięte sprawy kadrowe (więcej TUTAJ), a w środowisku spekuluje się, że jest skazany na Grega Hancocka. - Nie jest - przekonuje Maślanka. - Z Gregiem rozmawiał przed tym sezonem, ale nie wyszło, bo dla Grega ważniejsza okazała się rodzina i chora żona. Myślę, że w ogóle ten powrót Hancocka jest jeszcze niepewny. Dziką kartę na Grand Prix dostał, ale jeszcze zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Czytaj także: Discovery konta BSI. Amerykanie chcą odbić Grand Prix

ZOBACZ WIDEO: Hampel jak Stoch. Baron mówi, że się nie skończył

Zdaniem Maślanki Mrozek w kwestii lidera pójdzie w innym kierunku. Nasz ekspert mówi, że rację mogą mieć ci, którzy spekulują, że w Rybniku znajdą się zawodnicy, o których mówi się, że mają podpisane zobowiązania w innych klubach. - Nie takie rzeczy żużel widział. Były listy intencyjne i przyrzeczenia, które potem ktoś zrywał. Zresztą prezes Mrozek nie może na to patrzeć, jeśli sam chce zbudować mocny zespół. Jeśli kogoś wyciągnie z innej drużyny, to nie tylko się wzmocni, ale i osłabi rywala - komentuje Maślanka, a my przypomnijmy, że spekuluje się, iż PGG ROW może zagiąć parol na przymierzanych do Speed Car Motoru LublinMikkela Michelsena i Krzysztofa Kasprzaka.

- Na pewno w Rybniku potrzebny jest lider, mocny Polak i dobry junior - wylicza Maślanka. - Według mnie rozmowy trwają, a kibice muszą się uzbroić w cierpliwość. W te 99 procent prezesa nie wierzę. Raczej powiedział to, żeby uspokoić opinię publiczną. Nie znaczy to jednak, że jest źle. Tak czy inaczej, prezes musi trochę policytować, zepsuć rynek, bo innego wyjścia nie ma. Dodatkowo musi pójść śladem Motoru, gdzie wiele dali świetni kibice oraz inwestycje w sprzęt. ROW kibiców ma, a silniki od dobrych tunerów może kupić. Wtedy prezes będzie też mógł postawić na zawodników młodych, zdolnych, którym do pełni szczęścia tylko dobrego sprzętu brak - kończy Maślanka.

Czy psucie rynku i podbijanie ofert jest jedyną szansą Mrozka na zbudowanie ciekawej drużyny?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (34):

  • RECON_1 Zgłoś
    Żeby dobrze strzelać proponuję zdjąć okulary...
    • Rybnicki_Rekin Zgłoś
      Mocna licytacja nie zawsze przynosi pożądane sutki. Dobrym przykładem jest Lublin w zeszłym roku jeśli doniesienia dziennikarzy z tamtego okresu są prawdą. Zobaczymy co tam Krzysiu
      Czytaj całość
      zmajstruje... Juniora na poziomie na pewno nie wyciągnie, więc Giera i Tudzież muszą dobrze przepracować zimę jeśli mają nawiązać walkę przynajmniej z juniorami innych drużyn.
      • Rybnicki_Rekin Zgłoś
        Mocna licytacja nie zawsze przynosi pożądane sutki. Dobrym przykładem jest Lublin w zeszłym roku jeśli doniesienia dziennikarzy z tamtego okresu są prawdą. Zobaczymy co tam Krzysiu
        Czytaj całość
        zmajstruje... Juniora na poziomie na pewno nie wyciągnie, więc Giera i Tudzież muszą dobrze przepracować zimę jeśli mają nawiązać walkę przynajmniej z juniorami innych drużyn.
        Wszystkie komentarze (34)

        Komentarze (34)

          Wszystkie komentarze (34)
          PRZEJDŹ NA WP.PL