Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Bartosz SmektałaWP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Bartosz Smektała

Żużel. Bartosz Smektała wystąpił w Rybniku mimo choroby. Trener Cieślak nie zdążył go nawet zapytać o start

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
- Trener Cieślak nie zdążył zadać pytania, a ja już powiedziałem "tak" - zdradził Bartosz Smektała. Żużlowiec bez zawahania zgodził się wziąć udział w meczu Polska - Reszta Świata, choć od ponad tygodnia zmaga się z chorobą i jest wyraźnie osłabiony.

Maciej Janowski i Maksym Drabik  wysłali do żużlowej centrali zwolnienia lekarskie tuż przed meczem Polski z Resztą Świata, przez co trener Marek Cieślak musiał w trybie pilnym szukać zmienników. Szkoleniowiec ostatecznie postawił na Pawła Przedpełskiego i Bartosza Smektałę.

- Muszę podziękować trenerowi. Gdy pojawiły się składy na ten mecz, to muszę przyznać, że byłem smutny, że mnie nie ma w zestawieniu. Dlatego gdy zobaczyłem, że dzwoni do mnie Marek Cieślak, to nie zdążył zadać pytania, a ja już powiedziałem "tak" - powiedział Smektała.

Czytaj także: Motor Lublin zyska na braku Jasona Doyle'a

Zawodnik Fogo Unii Leszno mógł pójść śladem Janowskiego czy Drabika i wziąć zwolnienie lekarskie. Nie zrobił jednak tego, bo starty z orzełkiem na piersi są dla niego niezwykle ważne.

ZOBACZ WIDEO: Żużel. Zobacz najnowszy magazyn "Speedway+"

- Tak naprawdę chory byłem już w tygodniu przed finałem IMŚJ w Pardubicach. Tam było najgorzej. Ostatnie dni się leczyłem i czuję się lepiej. Choroba jeszcze nie jest wyleczona, ale jestem w pełni sprawny. Miałem dość siły, by jechać w Rybniku. W Czechach było gorzej - wyjaśnił Smektała.

21-latek nie chciał też komentować postępowania kolegów z toru. - Nie chciałbym im wbijać szpili. Zawodnicy chcą jeździć w Grand Prix, więc nie zrezygnowali sobie np. ze Złotego Kasku, bo mieli taki kaprys. Najwidoczniej coś musiało być na rzeczy, ale nie mi to oceniać. Dla mnie reprezentacja Polski jest ważna. Cieszę się, gdy bronię barw Fogo Unii czy polskiej kadry - skomentował.

Czytaj także: Kasprzak chce wrócić do Grand Prix

Dla Smektały mecz w Rybniku był też okazją do podsumowania sezonu 2019. - Drużynowo nie mógł być lepszy. Zdobyłem cenne medale. Indywidualnie mogło być lepiej. Srebrny medal IMŚJ jest wielkim sukcesem, ale jak się rok wcześniej było mistrzem świata juniorów, to pozostaje lekki niedosyt. Tegoroczny cykl był jednak bardzo wyrównany - podsumował leszczynianin. 



Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

Czy Bartosz Smektała może być zadowolony z sezonu 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (15):

  • Fan. Zgłoś
    Nie rozumiem dlaczego chorzy żużlowcy , są zmuszani do jazdy . Tylko dlatego że tak sobie życzy góru t. Cieślak M. I ta zemsta za nie odbieranie tel. Zdrowie jest ważniejsze niż
    Czytaj całość
    tragedia na torze . Żużel to nie wojna kiedy się walczy do ostatniej kropli krwi i pośmiertnie zostaje się bohaterem narodowym . Stawianie takie sprawy jest niesprawiedliwe , współczuję takiej podstawy Smektale Bartkowi i Zmarzlikowi. Myślę że w sporcie nie powinno oto chodzić , to poszło już za daleko . To jest naprawdę chore . Nie pochwalam takiej postawy Polskiego szefostwa , którzy trzęsą żużlem .
    • katia srebrny kask Zgłoś
      Brawo dla Bartkow:) nie da się ukryć, że ładnie wymiatali wczoraj. Kubera jednak mual najladnuejszy blyszczacy kask. Co do Bartkow to ja i tak najbardziej lubie Zmarzlika;)
      • katia srebrny kask Zgłoś
        Brawo dla Bartkow:) nie da się ukryć, że ładnie wymiatali wczoraj. Kubera jednak mual najladnuejszy blyszczacy kask. Co do Bartkow to ja i tak najbardziej lubie Zmarzlika;)
        Wszystkie komentarze (15)

        Komentarze (15)

          Wszystkie komentarze (15)
          PRZEJDŹ NA WP.PL