Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Dominik Kubera w czerwonym kaskuWP SportoweFakty / Jakub Brzózka / Na zdjęciu: Dominik Kubera w czerwonym kasku

Żużel. W ligach zagranicznych nikt nie stwarza cieplarnianych warunków dla polskich juniorów

Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Prezesi klubów PGE Ekstraligi ostatecznie zagłosowali przeciw wprowadzeniu możliwości jazdy zagranicznych młodzieżowców na pozycjach 6/7. Przyjrzeliśmy się, jak sytuacja wygląda w innych ligach.

Na wszystkich trzech poziomach rozgrywkowych w Polsce miejsca 6/7 (14/15) zarezerwowane są dla polskich juniorów. Mają oni zagwarantowane w tabeli biegowej po trzy starty, w tym jeden w biegu juniorów.

Podobnie sytuacja wygląda w Rosji, gdzie młodzieżowcy obowiązkowo muszą pojawić się pod nr 2/4 (10/12). Skład ewentualnie może zostać uzupełniony przez kolejnego krajowego juniora pod nr 6 (14), który będzie pełnił funkcję rezerwowego.

Czytaj także: Warto stawiać na młodzież. Ci zawodnicy mogą być przyszłością dyscypliny

W Szwecji pod nr 6/7 startują zawodnicy, którzy legitymują się najniższym KSM w drużynie. Niekoniecznie musi być to młodzieżowiec - dla przykładu na tych pozycjach startowali w minionym sezonie m.in. Adrian Miedziński czy Mateusz Szczepaniak, Bartosz Smektała natomiast regularnie jeździł na pozycjach 1-5.

ZOBACZ WIDEO Cieślak o odejściu Miedzińskiego z Włókniarza. "Dużo do powiedzenia miał jego sponsor"


W Elitserien w składzie musi pojawić się minimum dwóch krajowych zawodników, nie ma jednak znaczenia, czy będzie to senior, czy też młodzieżowiec. Ci regularnie startują zarówno w Allsvenskan, jak i Division 1.

Jeszcze większą dowolność mają działacze w brytyjskiej Premiership, którzy w ogóle nie muszą sięgać po krajowych zawodników. Pod koniec sezonu w Poole Pirates startowali trzej Australijczycy, Duńczyk, Argentyńczyk, Szwed i Amerykanin. Tutaj również pod nr 6/7 startują zawodnicy z najniższą średnią.

W duńskiej Metal Speedway League w meczowym składzie pojawia się pięciu zawodników i rezerwowy. Wszyscy podzieleni są na cztery grupy w zależności od prezentowanych umiejętności, ponadto każda z nich ma przypisaną wartość punktową, której suma nie może przekroczyć 24. Z reguły w grupie D znajdują się duńscy młodzieżowcy.

Czytaj także: KSM w PGE Ekstralidze od sezonu 2021? Wszystko już zostało policzone

Polska jest jedynym krajem, w którym we wszystkich trzech klasach rozgrywkowych oglądać można klasowych zawodników. Z reguły najniższe ligi (National League w Wielkiej Brytanii, Division 1 w Szwecji, Division 2 w Danii) przeznaczone są przede wszystkim dla krajowych zawodników. To poligon doświadczalny dla krajowych juniorów, a także dla zawodników, którzy są u schyłku kariery, ale wciąż zamierzają bawić się żużlem.

W Premiership, Metal Speedway League i Elitserien zagraniczni młodzieżowcy mogą startować, ale ich pozycja w składzie uzależnionia jest od posiadanej średniej bądź przydziału do konkretnej grupy. Nikt nie stwarza tam cieplarnianych warunków np. juniorom z Polski. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie, jeżeli każda federacja sama zadba o własne podwórko.

Czy w ligach zagranicznych powinny być ograniczenia liczby obcokrajowców w składach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (6):

  • RECON_1 Zgłoś
    Jak widać dbanie o swoich się opłaca, mają regularne jazdy i pewne miejsce to i są sukcesy. Anglicy na równi pochylej w dół i nawet rodzynek w osobie Wofindena tego nie zmieni.
    • smok Zgłoś
      Polska, Dania i Rosja, tak wynika z artykułu, z którym się zgadzam, stwarzają najlepsze warunki dla swoich zawodników, jeśli chodzi akurat o ligę. Efekt? Mistrzostwa świata, pierwsze
      Czytaj całość
      trio z tych krajów; Europy, pierwsza czwórka z tych krajów; zawody młodzieżowe, dobre występy żużlowców z tych państw. Uważam, że Szwedzi, którzy nie chronią swoich rodzimych zawodników niebawem osiągną poziom Amerykanów, a może i będą od nich słabsi. Odejdzie ostatnia generacja, gdzie są tylko Lindgren, Ljung i Lindback i może być koniec, jeżeli Szwedzi czegoś nie zmienią. Brytyjczyków jeszcze ratuje duża liczba startów. Jeżeli zawodnik się nie przebije w premiership to ma duże możliwości w championship. Podobnie z Australijczykami. Niby Europa daleko, ale do Anglii jest im blisko.
      • saxon Zgłoś
        Nie zgadzam się z tematem - wszyscy nasi najlepsi juniorzy (Drabik, Smektała i Kubera) mieli pewne miejsca w szwedzkich klubach, a że nie ma tam chyba numerów juniorskich to juz inna
        Czytaj całość
        sprawa.
        Wszystkie komentarze (6)

        Komentarze (6)

        PRZEJDŹ NA WP.PL