Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Greg Hancock w SGPNewspix / Marcin Karczewski. / Na zdjęciu: Greg Hancock w SGP

Żużel. Łukasz Kuczera. Szpila tygodnia: Hancock nie zbawi ROW-u. Klub musi być na to przygotowany (komentarz)

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Sporo dyskutujemy o Gregu Hancocku i o tym czy zbawi PGG ROW Rybnik w sezonie 2020. Lepiej dla klubu z Rybnika byłoby, aby nastawiał się na wariant, w którym Amerykanina nie zobaczymy na torze w przyszłym roku.

Kibice PGG ROW-u Rybnik w listopadzie przeżyli rollercoaster. Bo jednego dnia Krzysztof Mrozek przedstawił im skład bez Grega Hancocka, a już kolejnego ogłoszono, że w godzinach nocnych Amerykanin odesłał do klubu podpisany kontrakt. Tyle że to nic nie oznacza.

Wiemy, że dla Hancocka najważniejsze jest zdrowie małżonki i rodzina. Nawet jeśli ostatnio ze Stanów Zjednoczonych napływają pozytywne wieści na temat walki Jennie Hancock z nowotworem (czytaj więcej o tym TUTAJ), to ostateczna decyzja o powrocie 49-latka nie zapadła. A nawet jak zapadnie, to były mistrz świata wcale nie musi jeździć w Rybniku. Kontrakt go do tego nie zmusza.

Czytaj także: Debata na temat juniorów bez Skórnickiego

Wystarczy popatrzeć na social media Hancocka. Amerykanin jest w nich obecny niemal 24 godziny na dobę. Gdy dostał "dziką kartę" na starty w SGP, od razu o tym poinformował. Publikował też w ostatnich miesiącach szereg zdjęć związanych z rodziną czy treningami w ojczyźnie. Czy dał jakikolwiek znak, że parafował umowę z PGG ROW-em? Nie.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bartosz Zmarzlik o sukcesie, drodze do złota i marzeniach, które się spełniają

To mniej więcej pokazuje jego stosunek do PGE Ekstraligi w sezonie 2020. Niby coś podpisał, ale nic wiążącego, bo bez gwarancji finansowych i startowych. Dlatego Hancock sprytnie w żaden sposób nie zadeklarował związku z PGG ROW-em. Może się okazać, że na wiosnę po byłego mistrza świata ruszy ktoś inny. Niemożliwe? Wystarczy sobie przypomnieć casus Grigorija Łaguty.

Dlaczego o tym piszę? Bo wielu widzi w Hancocku zbawcę rybnickiej ekipy. Wydaje mi się, że lepiej dla rybniczan byłoby, gdyby szykowali się do sezonu ze świadomością, że Amerykanin nie przyjdzie na białym koniu. To trochę jak z pewną partią polityczną, która liczyła, że pewien polityk z Brukseli wróci do Polski i uratuje ich przed klęską wyborczą. Nie wrócił i nie uratował.

"Rekinom" do klęski jeszcze daleko. Aby się przed nią uchronić, trzeba będzie tak pracować nad zawodnikami, jakby Hancock nie istniał. I wydaje mi się, że właśnie taką strategię zamierza obrać trener Piotr Świderski. Świadczy o tym chociażby zakontraktowana liczba zawodników. Oczywiście, jeśli nie wliczymy do niej Hancocka.

PGG ROW musi mieć przygotowany wariant jazdy bez Hancocka również z innego względu. Należy pamiętać jak w tym roku został potraktowany beniaminek PGE Ekstraligi przy tworzeniu terminarza. Speed Car Motor Lublin większość meczów jeździł w piątek, bo miał być nieatrakcyjny dla kibica. Należy oczekiwać, że podobny los czeka "Rekiny" w roku 2020, bo skład tej drużyny również nie rzuca na kolana.

Tymczasem dla Hancocka od lat rozgrywki indywidualne są ważniejsze od tych ligowych, nawet jeśli to w Polsce zarabia miliony. Lista klubów, które zostały w ten sposób wystawione do wiatru przez żużlowca z Kalifornii jest bardzo długa. Nieprzypadkowo zresztą w tym roku Amerykanin kilkukrotnie tweetował na temat piątkowych spotkań PGE Ekstraligi, które kolidowały z treningami przed turniejami SGP.

Zwłaszcza że sporo mówi się o tym, że kontrakt Hancocka z Monster Energy zmusza 49-latka do brania udziału w treningach przed SGP i imprezach promocyjnych, jakie towarzyszą mistrzowskiemu cyklowi.

Czytaj także: MRGARDEN GKM znów może nie awansować do play-offów

Terminarza PGE Ekstraligi na sezon 2020 jeszcze nie znamy, ale oby nie okazało się, że nawet jeśli Hancock ostatecznie zwiąże się z PGG ROW-em, to przed którymś z kluczowych spotkań nie zadzwoni on do Krzysztofa Mrozka i nie zacznie rozmowy od słów "sorry mate, but…".

Łukasz Kuczera 

Czy Greg Hancock wystąpi w choć jednym meczu ligowym w barwach PGG ROW-u Rybnik w sezonie 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (13):

  • Mateusz Czapski Zgłoś
    Drodzy koledzy,zastanawiam sie czy nie lepiej Panu K. Byloby w gazecie Wprost,chyba nie musze tlumaczyc nikomu dlaczego
    • krynston Zgłoś
      Jak dla mnie to Mrozek strzelił sobie w stopę tym kontraktem. Wyjścia są 3- Greg pojedzie w wielu meczach i zrobi po 12 pkt (mało prawdopodobne), pojedzie w kilku meczach i dowiezie 7-9
      Czytaj całość
      pkt, nie pojawi się wcale (chyba najbardziej prawdopodobne). Przecież kibice ROW powieszą Mrozka za jaja jak ten zbawienny kontrakt z Hancockiem okaże się niewypałem. Już lepiej by było pojechać swoim składem i powiedzieć, że jedziemy swojakami, zamiast ratować twarz staruszkiem co ma wywalone na wszystko, bo tak jest. Szkoda kibiców Rybnika, co teraz wierzą, a na wiosnę będą dostawać zawałów czytając newsy czy Hancock w ogóle pojedzie czy nie.
      • Dropsik ROW Zgłoś
        A co najlepsze chodziłem z nim chyba do klasy, na Rymera do szkoły . Nie jestem w stu procentach pewny. Ale też był Łukasz też kuczera też rudy :)
        Wszystkie komentarze (13)

        Komentarze (13)

          Wszystkie komentarze (13)
          PRZEJDŹ NA WP.PL