Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Piotr PawlickiWP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki

Żużel. Piotr Pawlicki nie chciałby innego życia. Ojciec nauczył go szczerości, a w żużlu trzeba być indywidualistą

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
- Nie chcę nikogo udawać w świecie żużla - powiedział Piotr Pawlicki, który w "Czarnym Charakterze" przedstawił kulisy swojego życia i kariery. Zawodnik Fogo Unii Leszno stwierdził, że ojciec nauczył go szczerości.

W ostatnich miesiącach Piotr Pawlicki często nie schodził z ust kibiców. Zdarzyło mu się celowo pominąć Bartosza Zmarzlika w gratulacjach po finale Indywidualnych Mistrzostw Polski. Później wzbudził kontrowersje, gdy apelował o oddawanie głosów na Jakuba Przygońskiego w plebiscycie na sportowca roku.

- Nie chcę nikogo udawać w świecie żużla. Zawsze byliśmy wychowywani przez rodziców tak, aby być szczerym. Uważam, że jeśli mam ochotę coś zrobić czy powiedzieć, to nie kryję tego w sobie. Wolę być otwartym i prawdziwym - powiedział Pawlicki w "Czarnym Charakterze", jaki w poniedziałek wyemitowano w nSport+.

Czytaj także: Trzy ekstraligowe tory bez licencji

Zawodnik Fogo Unii Leszno zwrócił uwagę na to, że w żużlu ciężko o przyjaciół. - Łatwiej być indywidualistą w tej dyscyplinie. Ciężko mieć dobrych kumpli - dodał.

ZOBACZ WIDEO Żużel. #MagazynBezHamulców. Prezes Włókniarza w ogniu pytań o Drabika, Cieślaka i Doyle’a

Pawlicki od lat żyje jednak w bardzo dobrych relacjach z Maciejem Janowskim, choć podkreślił, że słowo "przyjaźń" ma bardzo dużą moc i nie ma pewności, czy należałoby go użyć w tym kontekście. - To bardziej jego zasługa, że się znamy tyle lat i nie dochodzi między nami do jakichś spięć - ocenił.

Za to Janowski sprawę widzi nieco inaczej. - Mamy zupełnie inne charaktery, ale przez to uczymy się niektórych rzeczy od siebie. Trzymamy się od początku, trenujemy razem, choć nie tworzymy jednej drużyny w Polsce. To może dziwnie wyglądać, że jesteśmy przed meczem, gdzie będziemy rywalizować ze sobą, a na przykład razem biegamy - powiedział zawodnik Betard Sparty Wrocław.

W "Czarnym Charakterze" nie zabrakło też wspominek z pierwszych lat startów Pawlickiego. Młodszy z braci miał łatwiej niż Przemysław. Częściej otrzymywał od ojca taryfę ulgową i nie musiał chociażby myć motocykli. - Przemek miał gorzej. Musiał to zrobić wtedy, kiedy tata zadecydował. Nawet jeśli była godz. 1 w nocy - zdradził żużlowiec z Leszna.

Dorastanie u boku ojca, który sam w przeszłości był żużlowcem nie było jednak dla Pawlickiego zadaniem łatwym. - Czasem słyszałem "ty się cofasz w rozwoju". A ja sobie myślę, co ja mam powiedzieć? Pojawiała się taka wewnętrzna złość - podkreślił zawodników "Byków", którego zdaniem ojciec początkowo miał problemy z zaakceptowaniem tego, że synowie przerośli go sukcesami.

- Pracuje się niełatwo, ale to facet, który wie czego chce. Początki były jednak ciężkie. Teraz jestem lepiej przygotowany. Dobry sportowiec, ale niełatwy charakter - powiedział wprost o Pawlickim w "Czarnym Charakterze" Piotr Baron, menedżer Fogo Unii Leszno, który razem z zawodnikiem zdobył trzy tytuły DMP z rzędu.

Wiele pozytywnych słów pod adresem Pawlickiego padło też z ust nieżyjącego już Tomasza Skrzypka. - To jest wojownik. On ma jeden cel. Wygrać. Wojownicy są osobami niepokornymi, ale nie oznacza to, że ciężko się z takimi współpracuje. Jest jedyny w swoim rodzaju. Ma duże predyspozycje do sportu. Jakby się zabrał za coś innego niż żużel, to też odnosiłby sukcesu - powiedział zmarły niedawno trener.

Czytaj także: Zawodników Fogo Unii czeka przykra niespodzianka

- Nie chciałbym innego życia - takimi słowami materiał podsumował zawodnik Fogo Unii, a kibice w Lesznie najpewniej nie chcieliby innego Pawlickiego.



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy Piotr Pawlicki może być zadowolony z przebiegu swojej dotychczasowej kariery?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (30):

  • Yankes Zgłoś
    Tymczasem w Kobylandii na znak uwielbienia Zmarzlika wszyscy obcinają sobie jaja nawet kobiety
    • sympatyk żu-żla Zgłoś
      Bracia Pawlicy mają spore sukcesy w sporcie żużlowym,Każdy zawodnik chce wygrywać to jest normalne w ten sposób zawodnik zarabia . Biegu jedzie 4 zawodników jeden wygra czwarty
      Czytaj całość
      przyjedzie ostatni,Kolejnym biegu będzie lepiej.Tato Pawlickich jak jeździł były inne czasy oraz inny sprzęt.Czarny charakter dla czego nie bardzo bym się zgodził .Każdy ma swoje ja nie musi kogoś lubić n,p głosować na tego czy tamtego zawodnika.Niech głosuje na kogo chce jego wybór .Najważniejsze aby się tolerowali na torze ,nie robili sobie krzywdy ,Walka ma być prowadzona po sportowemu,
      • El Kojote. Zgłoś
        Jak widać u kobylaków ból d..y trwa od finału 2018 kiedy to Piotr uciszył Jancarza,:P
        Wszystkie komentarze (30)

        Komentarze (30)

        ×
          Wszystkie komentarze (30)
          PRZEJDŹ NA WP.PL