Najnowsze Wyniki/Kalendarz
mecz Elitserien Woryna z Lejonen (kask czerwony) walczy z Lambertem z RospiggarnyWP SportoweFakty / Krzysztof Urban / Na zdjęciu: mecz Elitserien. Woryna z Lejonen (kask czerwony) walczy z Lambertem z Rospiggarny

Koronawirus. Szwecja trenuje w najlepsze. Kryjom żartuje, że zostaną mistrzami świata. Krzystyniak nie widzi w tym sensu

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Chociaż w tej chwili nikt nie jest w stanie ocenić, w którym momencie zacznie się sezon żużlowy, Szwedzi trenują w najlepsze. - Zostaną mistrzami świata - żartuje Sławomir Kryjom. - Cała para idzie w gwizdek - dodaje Jan Krzystyniak.

W Polsce już od miesiąca obowiązują restrykcje związane z zakazem prowadzenia treningów żużlowych. GKSŻ bardzo szybko zareagowała na ryzyko związane z rozprzestrzeniającym się koronawirusem. Nieco więcej czasu do namysłu potrzebowali Brytyjczycy, ale i tam wszelka aktywność żużlowa jest zakazana.

Inaczej jest w Szwecji, która dość swobodnie podchodzi do tematu koronawirusa. W Skandynawii nie wprowadzono takich restrykcji, jak chociażby w Polsce czy państwach Europy Zachodniej. Skoro zatem pogoda pozwala, to pełną parą ruszyły tam treningi żużlowe.

"Szwedzi regularnie trenują. Będą mistrzami świata w tym roku" - zażartował na Twitterze Sławomir Kryjom, ekspert nSport+ i były żużlowy menedżer. Trudno bowiem widzieć sens w obecnych jazdach, skoro rozgrywki, i to wariant bardzo optymistyczny, ruszą dopiero za kilka tygodni. 

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga 2020: Wielcy Speedwaya - Billy Hamill

Podobnie sprawę widzi Jan Krzystyniak. - W Szwecji sobie jeżdżą, ale należy pamiętać, że startują tam też Polacy. Jeśli Zmarzlik lub ktokolwiek inny postanowi opuścić granice naszego kraju, to po powrocie będzie musiał poddać się 14-dniowej kwarantannie. Nikt na to nie pójdzie - zauważył w rozmowie z nami były żużlowiec i trener.

Planowo Szwedzi powinni rozpocząć rozgrywki Bauhaus-Ligan w maju. Szybko doszli jednak do wniosku, że będzie to niemożliwe i przełożyli pierwsze spotkania. Teraz optymistyczny plan zakłada, że liga w Skandynawii ruszy w czerwcu.

Krzystyniak w to wątpi i zwraca przy tym uwagę, że Szwecja bardzo oryginalnie podchodzi do tematu pandemii. - Oglądałem w telewizji reportaż ze Szwecji. Oni są zszokowani tym, co dzieje się w reszcie państw Europy, jakie wprowadzono zakazy. Tam nie ma takich rygorów, ludzie swobodnie spacerują po ulicach, miasta tętnią życiem. Nie widać, aby tam była jakaś epidemia - podsumował Krzystyniak.

Czytaj także:
Stal Gorzów podniosła się po dwóch ciosach
ROW nie straci miejskich pieniędzy

Czy jesteś zaskoczony tym, że Szwedzi kontynuują przygotowania do sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (16):

  • normalnyWLKP Zgłoś
    #komentarzusuniety
    • hmm Zgłoś
      Chciałem napisać kilka słów prawdy ale pewnie i tak usuną , walną focha .. więc szkoda czasu
      • Tony Adam Zgłoś
        Pandemia jest, ale wynika ona ze ... zmiany definicji pandemii. Wcześniej pandemią nazywano zaraźliwą chorobę z wysoką liczbą zgonów, a teraz wystarczy tylko duża ilość infekcji
        Czytaj całość
        rozprzestrzeniona globalnie. Szwedzi idą więc drogą "starej definicji", ponadto mają też doświadczenia z "ptasiej" i "świńskiej" grypy (podobnie jak teraz, miały być straszne skutki dla ludzi, a nic takiego miejsca nie miało). Te pseudo szczepionki, które koncerny farmaceutyczne oferowały, miały też skutki uboczne i w związku z tym, obywatele Szwecji otrzymują odszkodowania do dnia dzisiejszego. Notabene, w Europie były wtedy (2009 rok) tylko trzy państwa, które nie poddały się histerii, a mianowicie Liechtenstein, Szwajcaria i ... Polska. Po tych wydarzeniach z roku 2009, WHO zmieniło właśnie definicję pandemii. Skutki? Widzimy na naszych oczach... a to dopiero początek, cena za zbiorową histerię będzie bardzo wysoka...
        Wszystkie komentarze (16)

        Komentarze (16)

        ×
          Wszystkie komentarze (16)
          PRZEJDŹ NA WP.PL