Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Grigorij Łaguta, Jakub Kępa WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Grigorij Łaguta, Jakub Kępa.

Żużel. Prezes Motoru ma plan. Jeśli nic się nie posypie za rok będzie miał drużynę na mistrza

Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Motor Lublin pozyskał Jarosława Hampela i ma drużynę, która może śmiało powalczyć w tym sezonie o finał. Za rok prezes Jakub Kępa chce jednak zbudować skład, w którym nie będzie ani jednej dziury, i który zmiażdży konkurencję.

Motor Lublin przyzwyczaił swoich kibiców do tego, że krok po kroku idzie do przodu i celu, jakim jest zdobycie tytułu mistrza Polski. Dzięki pozyskaniu Jarosława Hampela już w tym roku Motor może się pokusić o finał, ale nikt nie będzie robił tragedii, jak się nie uda. Celem na ten sezon jest czwórka i medal obojętnie w jakim kolorze. Złoto ma być w sezonie 2021. Z kim? Niewykluczone, że z Bartoszem Zmarzlikiem i jedną z nowych zagranicznych gwiazd. Na tapecie znajdą się takie nazwiska, jak Emil Sajfutdinow, Martin Vaculik, Tai Woffinden czy Jason Doyle.

To nie przypadek, że Motor podpisał 2-letnie kontrakty z Grigorijem Łagutą, Mikkelem Michelsenem i juniorem Wiktorem Lampartem. Ci trzej, to ma być szkielet "złotej" ekipy. Kto do nich dołączy? Z aktualnego składu największe szanse ma Hampel. W końcu jego transfer był spełnieniem marzeń prezesa Jakuba Kępy. Jakub Jamróg i Matej Zagar raczej mogą szykować się na roczną przygodę. Chyba że pojadą sezon życia, dając prezesowi do myślenia. W innym razie nie mają raczej na co liczyć.

Zdobywał z klubem kolejne szczyty, pójdzie w odstawkę?

Nie wiadomo, co z Pawłem Miesiącem, którego w Lublinie traktują jak swojaka. Ten zawodnik w pewnym sensie uosabia sukces klub. W końcu zdobywał z Motorem kolejne awanse, a na dokładkę błysnął rok temu w PGE Ekstralidze, zaskakując wszystkich. Z tym żużlowcem działaczom Motoru będzie się najtrudniej rozstać, o ile do takiego czegoś w ogóle dojdzie. Na pewno Miesiąc ma wyższe notowania niż Jamróg i Zagar. Jeśli jednak prezes zdecyduje o wymianie dwóch seniorskich ogniw, to może mieć kłopot z tym, by się załapać.

ZOBACZ WIDEO PGE Ekstraliga 2020: Wielcy Speedwaya - Leigh Adams

Ktoś powie, że ponosi nas fantazja, że niby skąd możemy wiedzieć o ambitnych planach Motoru. Jednak tajemnicą poliszynela jest, że zanim do Lublina trafił Hampel, były też podchody pod innych zawodników, którzy mieli problem z ustaleniem aneksów z macierzystymi klubami. Mówiło się, że pod wschodnią granicę może trafić Sajfutdinow.

Dzięki nim Zmarzlik może pobić finansowy rekord

Znając rozmach prezesa Kępy po sezonie, a nawet przed jego zakończeniem, można się spodziewać oferty dla mistrza Zmarzlika, któremu wygasa kontrakt z Moje Bermudy Stalą Gorzów. Motor ma ten atut, że może uczynić ze Zmarzlika najlepiej zarabiającego żużlowca wszechczasów. Zwłaszcza jeśli utrzyma on kontrakt z Orlenem. Motor może liczyć na dwie inne spółki skarbu państwa. Dołożenie jednej z nich na indywidualnego sponsora dla Zmarzlika sprawiłoby, że miałby on budżet większy niż kiedykolwiek jakiś inny zawodnik. Przebiłby nawet swojego mistrza i mentora Tomasza Golloba.

Zawodnicy, co naturalne, już sondują rynek i rozpytują, jaka jest sytuacja w poszczególnych klubach. Widzą i wiedzą, że Motor jest stabilny, wypłacalny, że w sumie nie obciął swoim żużlowcom jakichś wielkich kwot. To zaprocentuje jesienią, kiedy kluby zaczną się bić o gwiazdy. Część z nich będzie miała świeżo w pamięci to, że została surowo potraktowana przez obecnych pracodawców. Jeśli na drugiej szali pojawi się u nich Motor, to nie będą się wahać ani chwili.

Vaculik z Cierniakiem do kompletu?

Nie wiemy, kto, jaką ma pozycję na liście życzeń Motoru, ale nie zdziwilibyśmy się, gdyby do Lublina trafiło jesienią trio Zmarzlik, Vaculik i Mateusz Cierniak jako junior w miejsce Wiktora Trofimowa jr. Najtrudniej będzie o mocno przywiązanego do Stali Zmarzlika. Jeśli gorzowski klub zrealizuje, co obiecał, to nie będzie on miał powodu, by zmieniać otoczenie. Cokolwiek się stanie, to za sprawą Motoru będzie się w najbliższych miesiącach działo naprawdę wiele.

A jeśli ktoś wątpi w finansową siłę argumentów Motoru, to dodamy tylko, że już w tym roku klub ma 4 miliony z miasta, ponad 2 miliony z karnetów oraz mocnych sponsorów, jak Grupa Azoty, Perła czy Bogdanka. Po sezonie i spodziewanym medalu może być tylko lepiej.

Czytaj także:
Prezes Motoru, to prawdziwy król polowania
Hampel: jestem w Motorze, bo klub ma ambitne plany



TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy Kępa po sezonie 2020 będzie chciał zbudować najmocniejszy zespół PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (110):

  • Andi - Prawdziwy Kibic Zgłoś
    Kogoś tu fantazja mocno ponosi.
    • KSFZ Zgłoś
      P.Ostafinki Takich klubów jak motorek to też w innych dyscyplinach było mnóstwo.Pniewy Pruszków Grodzisk.I co śladu po nich nie ma .Tak samo Lublin pofika porobi wiatru i zginie w
      Czytaj całość
      odmętach 2 ligi.A rozgrywkami dalej będą rządzić Leszno Zielona góra czy Gorzów.
      • henryk61 Zgłoś
        Jeszcze nikt nie odjechał meczu w sezonie 2020 a już jasnowidz Ostafiński wie co będzie za rok. Peany na temat Lublina a hejt na całą resztę. Gdzie dziennikarska bezstronność??? Same
        Czytaj całość
        nazwiska nie jeżdżą, co nieraz pokazała historia. Skąd ta pewność, że Hampel będzie jeździł jak z nut? A może pojawi się jakaś nowa gwiazda w Polsce? Może akurat w Rybniku. Skąd pewność, że Rybnik spadnie? W zeszłym roku miał spaść Lublin i co się okazało? Skoro Ostafiński już wie kto będzie mistrzem i kto spadnie, to po co wogóle jechać w tym sezonie? Niech liga wypełni razem z Ostafińskim programy, wypłaci kasę zawodnikom i wypad. Sezon zaliczony.
        Wszystkie komentarze (110)

        Komentarze (110)

        ×
          Wszystkie komentarze (110)
          PRZEJDŹ NA WP.PL