Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Kamil Nowacki, Kacper Woryna WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Kamil Nowacki, Kacper Woryna

Żużel. PGG ROW Rybnik przed kluczowymi meczami. Trafienie składu jak totolotek

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Przed PGG ROW Rybnik kluczowe dni, które zadecydują o tym, czy zespół utrzyma się w PGE Ekstralidze. Tymczasem ciągłe rotacje w składzie doprowadziły do tego, że nawet trudno wskazać zawodników, którzy mieliby ratować ligę dla Rybnika.

PGG ROW Rybnik po ośmiu spotkaniach ma tylko dwa punkty na swoim koncie i nie może być pewny utrzymania w PGE Ekstralidze. Zwłaszcza że na własnym torze wygrał z Moje Bermudy Stalą Gorzów różnicą ledwie dwóch punktów, przez co gorzowianie w rewanżu będą faworytami i mogą zgarnąć punkt bonusowy, decydujący w kontekście utrzymania.

"Rekiny", aby pozostać w najlepszej lidze świata, muszą poszukać punktów w najbliższych spotkaniach - 7 sierpnia na własnym torze PGG ROW zmierzy się z MrGarden GKM-em Grudziądz, a 23 sierpnia podejmie u siebie Motor Lublin. Oba spotkania przedzieli wyjazd do Gorzowa.

Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że po 23 sierpnia będziemy wiedzieli, czy rybniczanie w roku 2021 nadal będą jeździć w PGE Ekstralidze. Trudno bowiem oczekiwać, aby zespół Lecha Kędziory i Krzysztofa Mrozka przywiózł punkty z wyjazdów do Leszna i Częstochowy, a i pokonanie Betard Sparty Wrocław w ostatniej kolejce fazy zasadniczej może niewiele dać.

ZOBACZ WIDEO Crump był alternatywą dla Thomsena. Czy Stal rozważa, żeby odświeżyć z nim kontakt?

PGG ROW zbliża się zatem do trzech kluczowych spotkań w sezonie 2020, a tak naprawdę nie wiadomo, na którego z zawodników postawić. Od początku rozgrywek tylko Robert Lambert i Kacper Woryna mieli przyjemność pojechać we wszystkich spotkaniach. Brytyjczyk jest rewelacją rozgrywek i nawet jeśli ostatnio pojechał gorzej, to pozostaje pewnym punktem ekipy. Woryna zdaje się z kolei wracać do dawnej formy.

Trzecim kandydatem do jazdy wydaje się być Vaclav Milik. Czech jedzie na średnim poziomie, więc i jego spotkała "kara" w postaci odsunięcia od składu - zabrakło go przed tygodniem w zestawieniu na zaległy mecz z częstochowskimi "Lwami". Jednak już kolejnego dnia pojechał w Zielonej Górze i zdobył 6 punktów.

Co dalej? Troy Batchelor w trzech meczach pojechał w ledwie sześciu wyścigach. Mateusz Szczepaniak w pięciu zawodach odjechał czternaście wyścigów. Taką samą liczbę biegów, ale w czterech imprezach, ma na swoim koncie Siergiej Łogaczow. Jest też jeszcze "gość" Adrian Miedziński, który na dobre zakotwiczył w składzie - pojechał już w sześciu meczach. To właśnie wychowanek toruńskiego Apatora wydaje się być pewniakiem numer cztery do składu PGG ROW-u.

Starty Lamberta spod numeru 8/16, wskutek czego Brytyjczyk notorycznie zastępuje kolegów po ledwie jednym, dwóch słabszych biegach oraz "gość" Miedziński powodują, że w Rybniku mamy do czynienia z roszadami, jak w żadnym innym klubie. Efekt jest taki, że nie udało się zbudować formy żadnego z żużlowców. 

Dobrym przykładem może być Łogaczow, którego zdobycz (8 punktów i 3 bonusy) okazała się niezwykle cenna w meczu z gorzowską Stalą (46:44). Później Rosjanin dostał tylko trzy biegi w Lublinie, gdzie zdobył 3 "oczka", i tyle samo zainkasował u siebie w meczu przeciwko najlepszej w lidze Fogo Unii Leszno. W efekcie na mecz do Wrocławia nie pojechał, a w Zielonej Górze dostał dwa biegi - z czego z jednego został wykluczony w kontrowersyjnej sytuacji.

W przypadku rybniczan zdaje się potwierdzać przysłowie, że gdzie kucharek sześć, tam nie co ma jeść. Działania sztabu szkoleniowego doprowadziły do tego, że najprawdopodobniej, niezależnie od tego kto znajdzie się w składzie na najbliższe mecze, efekt punktowy będzie tak samo mizerny. 

Czytaj także:
Co Bartosz Zmarzlik wie o motocyklu?
Pawlicki jeszcze nie schodzi z toru i publikuje mocny wpis

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy PGG ROW Rybnik przekombinował z manewrami taktycznymi w tym roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (9):

  • lunch Zgłoś
    Ależ ktoś usilnie wszystko układa pod tezę, że ma być jeden silny skład, bez rezerwowych i bez żadnych zmian. Że niby wtedy "budujemy formę". A ja wychowałem się na
    Czytaj całość
    żużlu, gdzie do zawodów zgłaszało się sześciu zawodników i dwóch rezerwowych, a każdy klub miał jeszcze z dziesięciu na ławce (oczywiście wychowanków) i każdy mógł zawsze pojechać. I jechał, a mądre zmiany taktyczne były pięknem tego sportu.
    • kibic GKM-u Zgłoś
      Od dawna wiadomo, że jakiś zespół może jechać cały czas słabiutko, ale w meczu z GKM-em nagle wszystkim zawodnikom wszystko wychodzi. Oby tym razem było inaczej, czego sobie i
      Czytaj całość
      wszystkim sympatykom naszej drużyny życzę (pomimo ogromnych obaw).
      • Kemisław_Rzesza Zgłoś
        Rybnik niestety za zadów Mrozka nic nie ugra... Wpieprza sie w sprawy trenera ,ma ogromna dotacje z miasta którą wyrzuca w błoto. Od razu po twarzy widać ze to chodzące 7 nieszczęść.
        Czytaj całość
        Za kadencji tego Pana niestety Rybnik nic nie ugra.
        Wszystkie komentarze (9)

        Komentarze (9)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL