Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Piotr Pawlicki WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki

Żużel. Betard Sparta - Fogo Unia: Pawlicki położył mecz leszczynianom. Jednym potrafił jednak zaimponować [NOTY]

Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Fogo Unia Leszno doznała pierwszej porażki w obecnym sezonie. Mistrzowie Polski ulegli Betard Sparcie Wrocław 44:46. Mecz położył Piotr Pawlicki, który pokonał tylko jednego rywala. Kapitan Byków jednak czymś zaimponował.

Noty dla zawodników Fogo Unii Leszno 

Emil Sajfutdinow 5+. Rosjanin w obecnym sezonie jest niemal nie do zatrzymania. We Wrocławiu zdobył aż 14 punktów, tylko w pierwszym wyścigu oglądał plecy rywala - był nim Maciej Janowski. Trzy razy cieszył się z podwójnego zwycięstwa. Wytrzymał napięcie w najważniejszym biegu dnia, jednak jego kolega minął linię mety jako ostatni.

Janusz Kołodziej 4. Ofensywna jazda pozwoliła mu uzbierać 7 "oczek" z trzema bonusami. Podobnie jak Emil Sajfutdinow - trzykrotnie przywoził do mety wynik 5:1. Jeden z najlepszych zawodników Fogo Unii w niedzielny wieczór. W piętnastej gonitwie jechał ambitnie, ale na dystansie nie zdołał przedostać się przynajmniej na trzecią lokatę, która zapewniłaby meczowy remis.

Bartosz Smektała 2. Sympatyczny zawodnik popełnił kilka kosztownych błędów na dystansie, co miało gigantyczny wpływ na słabszy występ na Dolnym Śląsku. W pierwszym wyścigu doszło do nietypowej sytuacji - jechał trzeci, na ostatnim okrążeniu zrzucił gogle, a na pierwszym łuku, jadąc przy krawężniku, strasznie zwolnił. Miał szczęście, że nie wykorzystał tego Chris Holder.

ZOBACZ WIDEO Krytykować, krzyczeć i wyrażać głośno nie zawsze słuszną opinię, to każdy potrafi. Mocne słowa po odejściu Skupienia

Jaimon Lidsey 3. Strasznie nierówny występ - sinusoida. Dwa razy zwyciężył podwójnie, wpadły mu również dwie "śliwki". Wygrał natomiast z takimi zawodnikami jak Gleb Czugunow, Maksym Drabik, Chris Holder czy Max Fricke. "Trójka" to raczej sprawiedliwa nota.

Piotr Pawlicki 1. Największe rozczarowanie. W rozmowie z nSport+ przyznał, że zawalił. Pojawił się na torze cztery razy i trzy wyścigi kończyły się porażkami 1:5. Ocena nie mogła być inna, choć trzeba pochwalić go za to, że potrafił posypać głowę popiołem i nie szukał usprawiedliwienia.

Dominik Kubera 4. Taki junior to prawdziwy skarb. Aż strach pomyśleć co będzie za rok, gdy przejdzie do grona seniorów. Początek meczu był doskonały w jego wykonaniu. Co prawda przegrał w biegu juniorskim z Glebem Czugunowem, lecz wrocławianin to rywal z wysokiej półki. Brakowało mu prędkości pod koniec zawodów - trzynasty i czternasty bieg przegrał podwójnie. 

Szymon Szlauderbach 4. Sprawił leszczyńskim kibicom wielką niespodziankę w dwunastej odsłonie, gdy przywiózł z Januszem Kołodziejem pięć punktów. Wygrał wtedy bardzo niespodziewanie z Maciejem Janowskim i to na jego torze. Ponadto dwa razy pokonał Przemysława Liszkę. Szkoda, że to jego ostatni sezon w roli juniora.

Noty dla zawodników Betard Sparty Wrocław 

Chris Holder 2+. Jeden świetny wyścig to zdecydowanie za mało. Obok trójki widzimy przy nim zero oraz dwie jedynki. Jedynki zdobywał na kolegach z pary. Słabiutko.

Maksym Drabik 3+. Nie był wyróżniającym się zawodnikiem Betard Sparty w pojedynku z Fogo Unią, ale dołożył swoją cegiełkę do wygranej. Nie jest nieomylny, ale w jego obecnej sytuacji nie startuje się z chłodną głową.

Maciej Janowski 4. Uzbierał osiem punktów z dwoma bonusami, a to całkiem solidny wynik. W połowie spotkania - w dwóch wyścigach - pojechał słabiej i potracił "oczka". Na jego szczęście Betard Sparta wygrała i poskromiła mistrzów Polski. Janowski w biegu nominowanym wykorzystał chwilę zawahania Kubery i w niesamowicie ważnym momencie uporał się z młodszym przeciwnikiem.

Max Fricke 4+. Nareszcie ma prawo się uśmiechnąć. Pojechał świetnie, takiego Kangura chcą oglądać wrocławscy fani. Odpalił akurat w meczu z liderem, co nigdy nie jest łatwe.

Tai Woffinden 5. Wykonał kapitalną pracę w ostatniej gonitwie, kiedy cały czas spoglądał na Maxa Fricke'a i nie pozwolił, żeby Janusz Kołodziej wyprzedził Australijczyka. Lider z prawdziwego zdarzenia. Raz przegrał z zawodnikami z Leszna, jednak każdemu może przytrafić się słabszy moment.

Gleb Czugunow 5. Był piekielnie szybki. Nie miał sobie równych w pojedynku juniorów. Następnie pojawiłą się wpadka w postaci zera, ale na sam koniec odpalił prawdziwą torpedę. W czternastym biegu pięknie się napędził, dzięki temu wyprzedził Dominika Kuberę dając sygnał do ataku.

Przemysław Liszka 1. Na wrocławskim torze radził sobie z dużymi nazwiskami, a w niedzielę zakończył zawody z zerowym dorobkiem punktowym. To nie był jego wieczór.

Skala ocen
6 - Fenomenalnie
5 - Bardzo dobrze
4 - Dobrze
3 - Przeciętnie
2 - Słabo
1 - Kompromitacja

Zobacz takżeŻużel. Tai Woffinden jak mistrz i profesor. Nasypał piachu w szprychy Kołodzieja i uratował Betard Spartę
Zobacz takżeŻużel. Piotr Pawlicki wie, że zawalił. "Tragedia"

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy spodziewałeś/aś się zwycięstwa Betard Sparty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (9):

  • Tony Adam Zgłoś
    Faktem jest, że Piotrek Pawlicki nie pojechał "meczu życia". Ale faktem jest także to, iż prowadząc bieg i remisując 3-3, nie można w sposób dość łatwy dostać 5-1.
    Czytaj całość
    Inaczej mówiąc, "młode byczki" nie potrafiły upilnować rywali tak, jak to zrobił Emil w biegu XV. W przeciwnym wypadku, narracja po meczu byłaby inna, mianowicie, pomimo słabszego występu Piotrka Pawlickiego, koledzy z zespołu potrafili uzupełnić manko punktowe... Każdy może słabiej pojechać, ponieważ każdy jest człowiekiem, co nie zmienia faktu, że Leszno zdobędzie "majstra" po raz czwarty z rzędu...
    • Kacper.U.L Zgłoś
      Oj Pietrek Pietrek.Rozumiem,że Kołodziej dziwnie hamuje,jakiś hamulec jak przy karuzeli znajduje lub Hampel który na dystansie roweru nie wyprzedzi.Ale Ty?:)I w meczu z Wuueteesem wybiera
      Czytaj całość
      Hybryda sobie rywala do PO?:)A,co na Stal,że się tak zapytam śmiało?:)Przez cały sezon kilka lat temu Ksysio był widziany na ulicach Torunia kiedy to śmiał zwolnić dziwnie na Smoku aby Zengi dopisał sobie bonusa zaś rok temu w Lublinie stoły do pierogów nie były tak płaskie jak ten wałek czyli taktyczna zagrywka przez którą dziewczyny do tej pory gaci nie mogą doprać.Ja żądam w tej chwili,a nawet szybciej wytłumaczenia racjonalnego dlaczego to już wczoraj była ta taktyczna zagrywka,jakie wygrały przesłanki ku temu i kto decydował.Znaczy jakaś osoba pisząca musi to być i podać jaka.I nie zadawać głupich pytań:)
      • MPH72 Zgłoś
        Przecież gospodarz i jego kibice chcą zwycięstwa swojej drużyny i jestem pewien że wybiorą wygraną po mało emocjonującym meczu niż przegraną bo dużej dramaturgii. Zresztą sądzę
        Czytaj całość
        że problemem nie jest tor. Jak pamiętam speedway 30 lat temu to tory były bardzo przyczepne, nie było deflektorów a mijanek było co nie miara. Tylko że przelotowe tłumiki, operowanie gazem, motor nie stawał w piachu, szpryca spowalniała tylko na ułamek sekundy i dalej kontakt. Dziś byle grajek przy torze jak stół z dobrym sprzętem i gazem do oporu wygra z mistrzem. Kiedyś było to nie do pomyślenia. Za dużo jest myśli urzędniczej i przepisów, ograniczeń. Żużel to sport niszowy a my idziemy w wariant F1 tyle że my dla F1 to sport podwórkowy. Wziriwanie się na F1 na tym etapie to jest droga do zguby. Wysokie koszty tego sportu powodują że sport niszowy staje się bardziej niszowy a w końcu wymiera i tak będzie za 20 lat. Zostanie nasze podwórko i dyscyplina żużel polski.Wystarczy spojrzeć na inne kraje europejskie jak wygląda tam żużel i jaką ma perspektywę. Raczej marną.
        Wszystkie komentarze (9)

        Komentarze (9)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL